Remont domu drewnianego
Tematem poprzedniego wpisu był stary dom szkieletowy, różny od współczesnych kanadyjczyków, głównie przez wymiary słupków, obicie i zastosowane ocieplenie, którego odpowiednikiem w dzisiejszych czasach może być np. ekofiber. Dom ewidentnie nie spiełniał współczesnych wymogów izolacyjności cieplnej i musiał zostać ocieplony
Tu zastosowaliśmy metodę tradycyjnego kanadyjczyka ocieplając dom od wewnątrz. Po złożeniu wełny mineralnej w zgrzewkach na środku pokoju było widać jak wiele przestrzeni zostanie stracone na ocieplenie. Właściwie to nie stracone...
Do oczyszczonej drewnianej ściany mocowaliśmy wiatroizolację, na to był przybijany ruszt z kostek 4x5x12cm do którego były przybijane kantówki 4x5x250cm. W ten sposób pod listwą na większości przestrzeni była wełna mineralna. Szerokość między elementami rusztu była dostosowana do płyt gipsowych, niestety produkowano wtedy wełnę o innych szerokościach elementów i konieczne było cięcie wełny po skosie i dopasowywanie szerokości z lekkimi stratami na rogach. Dwie warstwy wełny o grubości 5cm pokryto folią paroizolacyjną (właściwie opóźniacz pary) i do tego przykręcono wkrętami płyty gipsowo-kartonowe. W ten sposób wyremontowaliśmy ściany w technologii szkieletu drewnianego, stosunkowo małym kosztem.
31.01.2008. 09:25